15 października 2017

Walka z trądzikiem i temat TABU

 

Wpadasz do drogerii lub apteki i sięgasz po kolejny żel do mycia twarzy, który reklamowała Marysia z Sabinką Weksler z serialu "Pierwsza Miłość". Stosujesz dłuższy czas, ale nic się nie zmienia. Idziesz znowu do drogerii i wybierasz coś innego. A syfy jak były, tak są... Peelingi, żele, maseczki - nie działa kompletnie nic. Patrzysz w lustro i chcesz wyć, bo wstydzisz się wyjść bez makijażu z domu, a z drugiej strony boisz się zaszkodzić swojej cerze toną pudru, który mógłby to zakryć.


Znam to... Nawet nie wiesz, jak okropnie się czułam, gdy stałam przed lustrem. Możesz nie wierzyć, ale będąc nastolatką ten temat był mi kompletnie obcy. W momencie, gdy połowa koleżanek borykała się z trądzikiem, ja chodziłam z gładką buzią. Kiedy narzekały na swoje problemy z cerą, machałam ręką i mówiłam: "Nie przesadzaj! Nie jest tak źle, jak Ci się wydaje." Teraz wiem, co musiały czuć.

Po porodzie Jowity moja porcelanowa buzia zaczęła zamieniać się w totalną syfiarnię. Wybacz za takie określenia, ale nie wiem, jak to inaczej nazwać. Na początku podchodziłam do tego na pełnym luzie. Przecież w drogerii jest tyle zajebistych kosmetyków, że coś zadziała. No bo jak, ej! Przecież musi, bo reklamują... No i w ogóle musi, bo ja chcę, żeby zadziałało.

Nie zadziałało. A wręcz się pogorszyło... Od tych wszystkich kosmetyków, codziennych peelingów, które robiłam w akcie desperacji, zniszczyłam sobie barierę ochronną naskórka. Oznacza to, że każdy brud wnikał w moją skórę i zaczynało się robić pole minowe.

I to nie jest tak, że kosmetyki z drogerii są do dupy, bo nie działają. One są dobre do pielęgnacji cery normalnej, bez hardcorowych wulkanów na buzi. Są dobre dla kogoś, kto ma ze dwie krosteczki na twarzy i tyle. Dla mnie potrzebne były już konkretne zabiegi.

Ale zanim do nich przejdziemy, to coś Ci powiem o trądziku.



CO TO JEST I SKĄD SIĘ TO BIERZE


Najprościej mówiąc: trądzik, to choroba skóry, z resztą jak można zauważyć. Zmiany zachodzą pod wpływem hormonów. Gruczoły łojowe są nadmiernie pobudzone, przez co wytwarzają więcej łoju.

Jak wygląda? To zazwyczaj zaskórniki i grudki. Powstają nie tylko poprzez zaburzony proces produkcji łoju, ale także poprzez nadmierne rogowacenie się komórek. To natomiast blokuje przewód pomiędzy gruczołem łojowym, a skórą.

Taki zrogowaciały naskórek jest świetną pożywką dla bakterii żyjących na powierzchni skóry. W takich "idealnych" warunkach rozwijają się i na naszym zaskórniku tworzy się stan zapalny.

Trądzik często dopada kobiety aktywne zawodowo, które muszą pogodzić obowiązki w pracy z obowiązkami domowymi i wychowywaniem dzieci. Stres ma ogromny wpływ na nasz organizm. W tym przypadku wpływa na nadmierną produkcję łoju.

Nieregularne jedzenie oraz produkty wysokoprzetworzone także mają wpływ na jakość naszej cery. Wzrost insuliny we krwi prowadzi do wzmożonego łojotoku. Zbyt mała ilość snu oraz zmęczenie też nie jest sprzyjające dla skóry.

Choroba ta często wprawia kobiety w kompleksy. Tracimy poczucie własnej wartości, wstydzimy się. Często zamykamy się w sobie, stajemy się nieśmiałe. To niestety często się przekłada się na nasze życie zawodowe, jak i prywatne.

Umówmy się i postawmy sobie sprawę jasno: kobieta lubi być zadbana i lubi promienieć. Kiedy rozmawiamy z kimś, patrzymy na twarz, a nie na stopy... Dlatego oczywiste jest, że osoba z trądzikiem jest mniej pewna siebie.

Przynajmniej ja tak miałam i zasłaniałam twarz włosami za każdym razem, kiedy było to możliwe.



No dobra... Lecimy z tematem.

A więc to, co mi pomogło...






MIKRODERMABRAZJA


Zabieg, który możesz wykonać u każdego kosmetologa. Proponuję jednak rozejrzeć się za gabinetem, który ma dobre opinie i jest polecany... Ale to chyba oczywiste, że nie pójdziesz do pierwszego lepszego, bo zrobią Ci dwie dychy taniej... Prawda?

Mikrodermabrazja polega na ścieraniu warstw naskórka i ma na celu złuszczanie go. Uczucie przypomina tarcie papierem ściernym po twarzy. Nie jest bolesne, ale dla mnie było nieprzyjemne. Mimo wszystko uważam, że warto to zrobić.

Moja ukochana kosmetolog mieszka 250km ode mnie, a nikomu innemu nie jestem w stanie zaufać. Jeśli ją odwiedzam, robimy zabiegi pielęgnacyjne na twarz, ale gdy jestem w swojej miejscowości, muszę ratować się sama.

Używam więc peelingu od firmy Arkana. Peeling działa na zasadzie inteligentnej mikrodermabrazji. Produkty tej firmy są kosmetykami profesjonalnymi, czyli takimi, które stosowane są do pielęgnacji w gabinetach kosmetycznych.

Crystal Peel od Arkany jest peelingiem drobnoziarnistym. Dlaczego daje efekt inteligentnej mikrodermabrazji? Kryształki korundu odblokowują ujścia gruczołów łojowych i oczyszczają przewód pomiędzy gruczołem, a skórą. Kwasy: migdałowy, salicylowy i azelainowy są dobre na pozbycie się martwych komórek naskórka.

Peeling przeznaczony jest dla każdego rodzaju cery. Oczyszcza, rozjaśnia i złuszcza, dodatkowo pobudza mikrokrążenie, czyli substancje aktywne są lepiej wchłaniane.

Dlaczego ścieranie naskórka jest ważne? Ponieważ trzeba pozbyć się warstwy zrogowaciałych komórek, które blokują pory.

Zrób chociaż jeden zabieg mikrodermabrazji w zaufanym gabinecie, a potem spróbuj inteligentnego peelingu Arkany. U mnie się spisuje, a walczę długo. Może właśnie Tobie też pomoże i zaoszczędzisz trochę kasy.






OCZYSZCZANIE KWASAMI


Kwasy są dobre na trądzik, przebarwienia i blizny, które po sobie zostawił, a także na zmarszczki! I pomyśleć, że niedawno panicznie się bałam i zapewniałam, że nie dam sobie położyć kwasu na twarz.

Teraz jestem fanką i stosuję regularnie. Zadaniem kwasów jest złuszczanie naskórka. Martwa warstwa naskórka zostaje usunięta, a pory się odblokowują. Świetna metoda oczyszczania skóry.

Warto jednak pamiętać, że kwasów nie można stosować na rany i stany zapalne. Może dojść do podrażnienia skóry, a to może skutkować przebarwieniami na twarzy.

Po kwasach może nastąpić wysyp wyprysków. Dzieje się tak dlatego, że Twoja skóra się oczyszcza. Ja pierwszy raz się załamałam. Nie dość, że na gębie pole minowe, to po zabiegu nie wiedziałam, do czego mam to porównać. Jednak po kolejnych zabiegach moja skóra wyglądała o wiele lepiej.

Dało mi to do myślenia, ile syfu pod skórą potrafi się schować! No musi to jakoś wyjść, dlatego nie zniechęcaj się po jednym razie, że zamiast lepiej jest gorzej. Będzie lepiej, ale w pięć minut się nie da! Na to potrzebna jest cała kuracja.

Jeśli nie masz doświadczenia z kwasami, to nie rób ich sama w domu. Nigdy! Jest mnóstwo różnych kwasów i dopasowanie odpowiedniego dla Ciebie pozostaw specjaliście. Czyli jeśli chcesz zrobić sobie kurację kwasami, to idź do gabinetu, w którym są osoby uprawnione do stosowania medycyny estetycznej.





ZIELONA GLINKA


Ja zawsze mówię, że every day is glinka day. Rano wstaję, oczywiście myję twarz, osuszam i kładę zieloną glinkę. Nie, nie tą saszetkę o nazwie "Maska z glinką". Przy walce z trądzikiem jest użyteczna, jak gówno, czyli wcale.

Ja zamawiam przez internet 100% czystą zieloną glinkę. Dodaję trochę wody, mieszam, aż będzie papka i nakładam płaskim pędzlem na twarz.

400g glinki kosztuje około dwóch dyszek. Na jedno użycie wystarczą dwie łyżeczki. Moim skromnym zdaniem bardzo się opłaca, bo wychodzi taniej od gównianych maseczek, a jest skuteczniejsze srylion razy bardziej.

Idealna na trądzik, ale nie tylko. Łagodzi stany zapalne, podrażnienia, ukąszenia, lekkie oparzenia. Dobra jest też na półpasiec.

Ciekawostka: glinka wykorzystywana była już w czasach starożytnych i była stosowana jako jedno z pierwszych lekarstw.

Aby sporządzona maska zachowywała swoje właściwości, należy rozrabiać ją w naczyniu szklanym lub ceramicznym, a do rozrobienia używać drewnianej łyżki.

Dodatkowo glinka ściąga skórę, a więc zamyka otwarte, oczyszczone pory. Nie można jej jednak stosować na otwarte rany.






NAWILŻANIE


Istotne i to bardzo! Po zabiegach mikrodermabrazji, kuracji kwasami, czy stosowaniu glinki, skóra lubi się wysuszać. Przesuszanie skóry też może powodować problemy, a więc nawilżanie jest ważne.

Ja stosuję krem od Arkany, który jest dobry na dzień i noc. Idealnie się sprawdza jako baza pod podkład. Mogę nawet śmiało napisać, że przedłuża trwałość makijażu. Krem jest lekki i bardzo szybko się wchłania. Dodatkowo jest wydajny - wystarczy niewielka ilość do rozprowadzenia na całej twarzy.

Acne Out to krem dla skóry tłustej, mieszanej i trądzikowej. Krem zawiera kwas szikimowy, który działa przeciwgrzybiczo oraz przeciwbakteryjnie. Dodatkowo reguluje wydzielanie sebum. Kwas salicylowy oczyszcza pory i zapobiega powstawaniu nowym krostom.

Buzia jest lekko zmatowiona, nawilżona, świeża i nie ma tego okropnego uczucia ściągania... Generalnie po chwili zapominasz, że kładłaś na buzię krem, co dla mnie jest mega plusem, bo nienawidzę się kremować (właśnie przez uczucie ciężkości na twarzy).

Jakiś czas temu pisałam na Instagramie, że będę testować kosmetyki firmy Arkana. Jeśli obserwujesz mnie od jakiegoś czasu, to wiesz dobrze, że nie lubię walić ludziom ściemy i nie polecę czegoś, co nie działa.



Minęło sporo czasu od tamtego posta. Ja w tym czasie mogłam dokładnie przetestować krem i peeling. Te kosmetyki to dla mnie strzał w dziesiątkę. Z ręką na sercu godne polecenia. Świetnie uzupełniają moją pielęgnację twarzy.

A jeszcze zanim zaobserwowałam skuteczność kosmetyków Arkany, zapytałam o zdanie kosmetologa. Powiedziała, że kosmetyki są bardzo dobre i że sama je stosuje. Przy prawidłowym oczyszczeniu skóry są skuteczne.






No i czas na coś specjalnego...








TEMAT TABU


Czyli urynoterapia. Coś, o czym głośno raczej się nie mówi. Ale ja lubię takie tematy, więc chętnie poruszę. Ah, nie byłabym sobą!

Podobno smarowanie się siurkami po buzi zmiata trądzik bardzo skutecznie. Wierz lub nie, ale wiele czytałam o różnych sposobach walki z trądzikiem. Ten jest dość kontrowersyjny i nawet obrzydliwy, choć jak to się mawia: "nic, co ludzkie nie jest mi obce."

Jedna z osób, która borykała się z okropnym trądzikiem, sprzedała mi info, że smarowała twarz moczem. Kiedyś prababcia podrzuciła jej ten temat, który wydawał się dla niej ohydny i obrzydliwy. Jednak w akcie desperacji postanowiła spróbować i efekt był WOW.

Temat dość kontrowersyjny, ale ciekawy, dlatego szukałam informacji, bo lubię zagłębiać swoją wiedzę. Szczególnie w tajnikach urody.

Królowa Popu - Madonna także mówiła o wspaniałych właściwościach moczu. Codziennie oddawała siurki na swoje stopy, dzięki czemu wyleczyła grzybicę i poprawiła kondycję skóry.

Podobno w Indiach temat urynoterapii jest bardzo dobrze znany. Jakie to szczęście, że mam przyjaciela w Mumbaju! Zasypałam go pytaniami na ten temat i potwierdził, że spora grupa osób dla zdrowia nawet pije swój mocz! Głównie są to osoby starsze. Trochę hardcore, co? No ale jeśli chodzi o nieskazitelne buzie kobiet, to większość stosuje właśnie siki i mają się dobrze.

Sama do końca nie wiem, co o tym myśleć. Nie próbowałam, więc nie powiem Ci, że się sprawdziło. Jednak sporo osób na forach o tym dyskutuje i wiele z nich zachwala tą metodę.

Gdzieś nawet przeczytałam, że smarowanie buzi siurkami jest sekretem urody wielu znanych dziewcząt i że jest to cicha moda 2017 roku.

Niby działa, ale lecznicze właściwości moczu nie zostały potwierdzone. Dlaczego? Odpowiedź tutaj akurat jest prosta. Jeśli nie wiesz, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Co to by było, gdyby badania potwierdziłyby skuteczność moczu na wiele schorzeń... Koncerny farmaceutyczne nie trzepałyby takiego hajsu, jaki trzepią, bo ludzie leczyliby tyle chorób za darmo...

Sporo starszych osób mówi, że na pleśniawki u dzieci nic nie działało lepiej, niż mocz. Być może z trądzikiem jest tak samo?

Być może jest to skuteczny i całkowicie darmowy sposób, na pozbycie się niedoskonałości. Ja jednak mam pewne opory w smarowaniu buzi sikami.

Jeśli stosujesz tą metodę i działa, to podziel się informacją. Jestem strasznie ciekawa!




O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ



  • MYJ TWARZ - to jest bardzo ważne. Ja stosuję mydło antybakteryjne Protex.
  • DEMAKIJAŻ - nie ma opcji, że coś zostaje na twarzy! Chyba nie muszę mówić, dlaczego?
  • MYJ PĘDZLE - i to po każdym użyciu. Smarujesz gębę pędzlem po tych wszystkich krostkach. Na drugi dzień bierzesz ten sam pędzel. Dotykasz nim pudru, potem twarzy. Gratulacje! Roznosisz syfy po całej buzi i wprowadzasz je do swojego pudru. NIE WOLNO!!!
  • NIE POŻYCZAJ KOSMETYKÓW - oczywista oczywistość.
  • NIE WYGNIATAJ -  jeśli musisz, to czystymi rękami i spryskaj to miejsce np. Octeniseptem, aby zdezynfekować i nie rozsiewać po całej twarzy.
  • RĘCZNIK DO TWARZY - osobny musi być... Koniecznie! A jeszcze lepiej osuszać twarz ręcznikiem papierowym.
  • NIE DOTYKAJ TWARZY - w ciągu dnia dotykasz tak wielu rzeczy i nawet, jeśli myjesz często ręce, to na pewno nie myjesz ich po kontakcie z jednym przedmiotem. Jeśli chcesz macać twarz, to zaraz po umyciu rąk.



Walka z trądzikiem nie należy do najłatwiejszych. Nie możesz jednak się poddawać. Tutaj potrzebna jest Twoja systematyczność oraz czas. Nie od razu Rzym zbudowano, prawda?! Bądź dokładna. Ja wiem, że czasami się zwyczajnie nie chce, bo dzieci, obowiązki domowe i jeszcze praca. Mi też brakuje czasu na hobby, a dobrą książkę czytam już od kilku dni.

Jednak na pielęgnację twarzy musisz znaleźć czas, no chyba, że nie przeszkadza Ci trądzik aż tak bardzo. W takim razie nic mi do tego.

Szukaj informacji o swoim problemie, dużo czytaj, chodź do specjalistów i pytaj. Zdobyta wiedza ułatwi Ci pozbycie się problemu. Żeby leczyć, musisz wiedzieć, co chcesz leczyć.

A ja dziękuję mojej miss kosmetolog za wyprowadzenie mnie na właściwy tor, skuteczne zabiegi i potraktowanie mnie zastrzykiem wiedzy. Zagłębiałam się w temat jeszcze bardziej, co pomagało w dalszej walce. :)

Gdy jednak walczysz już długo, bardzo dbasz o pielęgnację twarzy, a poprawy nie widać, to udaj się do dermatologa.








__________________________________________
POLUB MNIE NA:
FACEBOOK

__________________________________________

3 komentarze:

  1. Ja tocze walke tez dlugo i właśnie kosmetykami z drogerii. Juz chcialam isc do dermatologa ale jeszcze sprobuje metod ktore napisalas. Poza urynoterapia bo z tym sie chyba nie przelamie haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja przyjaciółka smaruje twarz moczem i faktycznie jej schodzi. Ja jednak wolałabym już wypalić twarz niż posmarować moczem. Odraza mnie na sama mysl ale jeśli chodzi o to czy pomaga, to wyglada na to ze tak

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mialam sily i bralam u dermatologa tabletki ale i tak powraca

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz po sobie ślad :)